Budowanie portfela ETF może być bardzo proste albo stosunkowo rozbudowane. Jeden inwestor wybiera szeroki globalny fundusz obejmujący setki lub tysiące spółek z różnych krajów, natomiast inny tworzy portfel z kilku ETF, oddzielnie inwestując w Stany Zjednoczone, Europę, rynki wschodzące czy określone sektory gospodarki. Oba podejścia mogą być racjonalne, ale odpowiadają na inne potrzeby. Najważniejsze jest ustalenie, czy inwestorowi zależy przede wszystkim na prostocie i automatycznym rozłożeniu kapitału, czy chce samodzielnie decydować o udziale poszczególnych regionów i segmentów rynku. Większa liczba funduszy nie zawsze oznacza bowiem lepszą dywersyfikację, podobnie jak jeden ETF nie musi oznaczać nadmiernej koncentracji.
Jak działa jeden globalny ETF?
Globalny ETF może zapewniać ekspozycję na bardzo szeroki rynek akcji poprzez jeden instrument. W zależności od śledzonego indeksu fundusz może obejmować przedsiębiorstwa z wielu krajów rozwiniętych, a w niektórych przypadkach również z rynków wschodzących. Takie rozwiązanie upraszcza zarządzanie portfelem. Inwestor dokonuje zakupu jednego funduszu i nie musi samodzielnie ustalać udziału poszczególnych państw czy sektorów. Struktura zmienia się wraz ze zmianami kapitalizacji przedsiębiorstw i składem indeksu. Zaletą jest także łatwość regularnego inwestowania. Kolejne wpłaty mogą trafiać do jednego instrumentu bez potrzeby każdorazowego analizowania proporcji pomiędzy kilkoma funduszami.
Jakie zalety ma portfel oparty na jednym ETF?
Największą zaletą jest prostota. Im mniej instrumentów znajduje się w portfelu, tym łatwiej kontrolować jego strukturę, koszty oraz realizację strategii. Ogranicza się również liczbę decyzji, które inwestor musi podejmować podczas kolejnych zakupów. Jeden szeroki ETF może już zapewniać bardzo dużą dywersyfikację pod względem liczby przedsiębiorstw, sektorów i państw. Z tego powodu zakup kilku dodatkowych funduszy nie zawsze prowadzi do rzeczywistego zwiększenia rozproszenia kapitału. Prosty portfel może również ułatwiać utrzymanie dyscypliny podczas okresów dużej zmienności. Inwestor nie musi zastanawiać się, który region chwilowo wygląda najlepiej, lecz konsekwentnie realizuje wcześniej przyjęty plan.
Jakie ograniczenia ma jeden globalny fundusz?
Globalny ETF daje niewielką możliwość samodzielnego ustalania udziału poszczególnych rynków. Jeśli indeks jest ważony kapitalizacją, największe przedsiębiorstwa i największe giełdy będą miały największy wpływ na wynik całego funduszu. Może to oznaczać znaczącą ekspozycję na Stany Zjednoczone albo określone sektory, jeśli ich udział w światowym rynku akcji jest wysoki. Inwestor, który chciałby posiadać większy udział Europy, rynków wschodzących czy małych spółek, nie może swobodnie zmienić tych proporcji bez dodawania kolejnych instrumentów. Warto również sprawdzić dokładny indeks śledzony przez fundusz. Określenie globalny nie zawsze oznacza identyczny zakres inwestycji, ponieważ niektóre indeksy obejmują wyłącznie rynki rozwinięte, podczas gdy inne uwzględniają znacznie szersze spektrum państw.
Kiedy warto rozważyć kilka różnych ETF?
Portfel z kilku funduszy daje inwestorowi większą kontrolę nad strukturą inwestycji. Można oddzielnie określić udział rynku amerykańskiego, europejskiego, azjatyckiego czy rynków wschodzących, a następnie dostosowywać proporcje zgodnie z przyjętą strategią. Takie podejście może również umożliwiać dodanie konkretnych segmentów, na przykład małych spółek, obligacji, nieruchomości notowanych na giełdzie albo określonych sektorów. Większa elastyczność oznacza jednak większą odpowiedzialność. Inwestor musi samodzielnie ustalić proporcje, kontrolować ich zmiany i okresowo decydować, czy konieczne jest przywrócenie pierwotnej struktury portfela.
Czy kilka ETF oznacza lepszą dywersyfikację?
Nie zawsze. Dwa lub trzy fundusze mogą posiadać wiele tych samych przedsiębiorstw, szczególnie jeśli ich indeksy częściowo się pokrywają. W takiej sytuacji inwestor może mieć wrażenie większego rozproszenia kapitału, podczas gdy rzeczywista ekspozycja pozostaje podobna. Przykładowo szeroki globalny ETF może już zawierać największe amerykańskie spółki technologiczne. Dodanie osobnego funduszu na indeks amerykański lub sektor technologiczny może jedynie zwiększyć ich udział w portfelu. Przed zakupem kolejnego ETF warto więc sprawdzić jego skład oraz zastanowić się, czy wnosi nową ekspozycję, czy jedynie powiela aktywa już znajdujące się w portfelu.
Jak ocenić strukturę portfela ETF?
Punktem wyjścia powinno być określenie celu inwestycyjnego oraz horyzontu czasowego. Osoba budująca kapitał przez kilkadziesiąt lat może akceptować inną strukturę niż inwestor, który planuje wykorzystać środki w perspektywie kilku lat. Przy analizie poszczególnych funduszy warto również zrozumieć, co to jest ETF na giełdzie i w jaki sposób jeden instrument może zapewniać ekspozycję na setki różnych przedsiębiorstw bez konieczności ich samodzielnego kupowania. Dopiero później należy zdecydować, czy jeden szeroki fundusz wystarczająco odpowiada strategii, czy potrzebne są dodatkowe ETF umożliwiające zmianę udziału konkretnych rynków lub klas aktywów.
Jakie znaczenie mają koszty?
Większa liczba funduszy może oznaczać więcej transakcji, a tym samym potencjalnie wyższe koszty prowizji, przewalutowania lub spreadów. Znaczenie zależy jednak od warunków oferowanych przez brokera oraz częstotliwości zakupów. Każdy ETF posiada również własne koszty zarządzania. Należy analizować je w odniesieniu do całego portfela, a nie zakładać, że fundusz o najniższej opłacie będzie automatycznie najlepszym rozwiązaniem. Znaczenie ma także jakość odwzorowania indeksu, płynność, wielkość funduszu oraz sposób replikacji. Koszt roczny jest więc tylko jednym z parametrów.
Czy portfel z kilku ETF wymaga rebalansowania?
Jeśli inwestor ustali określone proporcje pomiędzy funduszami, z czasem mogą się one zmieniać. Przykładowo jeden rynek może rosnąć szybciej od pozostałych, przez co jego udział w portfelu stanie się znacznie większy niż pierwotnie planowano. Rebalansowanie polega na przywracaniu założonych proporcji. Można to robić poprzez sprzedaż części aktywów albo kierowanie nowych wpłat do tych segmentów, których udział spadł. W przypadku jednego globalnego ETF problem ten jest znacznie mniejszy, ponieważ zmiany udziałów poszczególnych spółek i państw odbywają się wewnątrz indeksu. Przy kilku funduszach inwestor musi samodzielnie kontrolować proporcje.
Jeden ETF czy kilka funduszy dla początkującego inwestora?
Osoba rozpoczynająca inwestowanie może docenić prostotę jednego szerokiego ETF. Mniejsza liczba decyzji ułatwia zrozumienie działania portfela i ogranicza ryzyko ciągłego zmieniania strategii w reakcji na krótkoterminowe ruchy rynku. Kilka funduszy może być interesującym rozwiązaniem dla inwestora, który dokładnie wie, dlaczego chce zwiększyć udział określonego rynku albo segmentu. Sam fakt, że możliwe jest kupienie większej liczby ETF, nie stanowi jeszcze argumentu za bardziej skomplikowaną konstrukcją. Portfel powinien być na tyle prosty, aby inwestor potrafił wyjaśnić rolę każdego znajdującego się w nim instrumentu.
Czy jeden globalny ETF wystarczy na wiele lat?
Dla części inwestorów szeroki globalny ETF może być podstawą bardzo długoterminowej strategii. Zapewnia ekspozycję na wiele przedsiębiorstw oraz automatycznie dostosowuje strukturę do zmian zachodzących na światowych rynkach. Nie oznacza to jednak, że będzie odpowiedni dla wszystkich. Osoba chcąca posiadać obligacje, większą ekspozycję na określone regiony albo konkretne segmenty rynku będzie potrzebowała dodatkowych instrumentów. Warto również okresowo sprawdzać, czy wybrany ETF nadal realizuje założenia inwestora oraz czy nie zmieniły się jego koszty, konstrukcja lub sposób odwzorowania indeksu.
Jak wybrać pomiędzy jednym a kilkoma ETF?
Jeden globalny ETF może być dobrym rozwiązaniem dla inwestora ceniącego prostotę, szeroką ekspozycję i ograniczenie liczby decyzji. Kilka funduszy daje większą kontrolę, ale wymaga również dokładniejszego zarządzania portfelem. Nie należy zakładać, że bardziej rozbudowana konstrukcja automatycznie zapewni lepszy rezultat. Każdy dodatkowy ETF powinien mieć konkretne uzasadnienie i zmieniać strukturę portfela w sposób zgodny z przyjętą strategią. Najważniejsze jest więc nie to, ile funduszy znajduje się na rachunku, lecz jakie rynki rzeczywiście reprezentują, jakie koszty generują oraz czy cały portfel odpowiada celowi inwestycyjnemu i tolerancji na ryzyko.
—
Artykuł sponsorowany
